27 października 2019

WROCŁAW KOŚCIÓŁ BOŻEGO CIAŁA

GOTYCKI  POJOANNICKI  KOŚCIÓŁ  BOŻEGO  CIAŁA 

     Położony w centrum miasta, przy ul. Świdnickiej - jednej z najruchliwszych ulic w mieście. Otwarty codziennie, przyciąga uwagę przechodniów, którzy zaglądają tu chętnie. Z przedwojennego, bogatego wyposażenia wnętrza nie pozostało już prawie nic... Pozostaje nam zatem podziwiać samą architekturę, a ta jest warta zainteresowania.   
Fasada zachodnia od ulicy Świdnickiej. Uwagę zwracają profilowany ceglany szczyt oraz  wielkie okno wschodnie                                
    Rys historyczny.
Joannici trafili do Wrocławia dość późno i jako zakon szpitalny, na który istniało w tym czasie konkretne zapotrzebowanie. Mianowicie w  1273 roku książę śląski Henryk IV Prawy (Probus) sprowadził ich do Wrocławia z Sandomierza. Joannici otrzymali dobra w pobliżu Wrocławia, m.in. we wsi Gaj na południe od miasta. W 1320 roku wspomina się kościół bądź kaplicę pod wezwaniem Bożego Ciała. Decyzją rady miejskiej w 1337 roku joannici objęli szpital Bożego Ciała leżący opodal Bramy Świdnickiej (dziś ulica Świdnicka). Zajęli również kaplicę szpitalną, o której wiadomo, że istniała już w 1334 roku.  Z 1351 r. pochodzi wzmianka o kościele szpitalnym p.w. Bożego Ciała. Wiadomo, że w roku 1354 zakon zakupił do miasta cegielnię położoną tuż przy Bramie Świdnickiej, co dowodzi niezbicie zapotrzebowaniu na materiał budowlany, związany z budową nowej świątyni. Początkowo była to budowla jednonawowa, wówczas powstało całe przyziemie korpusu - mury obwodowe z czterema przyporami naw bocznych oraz trzy przęsła nawy głównej z arkadami. Jeszcze w XIV w. została powiększona o nawy boczne, zadaszone aby już wówczas wybudować sklepienia trójpromienne. W 1369 wybudowano krużgankowe połączenie kościoła ze znajdującą się po przeciwnej stronie ul. Świdnickiej komandorią zakonu. Współczesna gotycka bryła kościoła pochodzi z pierwszej połowy XV wieku. Kościół, położony przy murach miejskich i przy przy Bramie Świdnickiej, stanowił też obiekt o znaczeniu obronnym. (Kościół, położony przy murach miejskich i przy jednym z głównych bastionów fortyfikacji miejskich przy Bramie Świdnickiej stanowił też obiekt o znaczeniu strategicznym (niektóre, nieistniejące już dziś, wieżyczki tego kościoła służyły bezpośrednio celom obronnym), co zresztą w jego historii odbiło się kilkakrotnie bardzo boleśnie).
Ceglany szczyt zachodni swoją formą nawiązuje do bliskiego mu szczytu w dominikańskim kościele św. Wojciecha

Dzięki wciągnięciu szkarp do wnętrza naw bocznych uzyskano gładką płaszczyznę zewnętrznych ścian obwodowych, kontrastujących z rytmiką szkarp nawy głównej i chóru.

Wysokie przeźrocza okien i trójdzielne maswerki są tu klasycznym rozwiązaniem




                                                                      
Rzut poziomy kościoła Bożego Ciała. Zauważyć warto, że nawa północna jest nieco dłuższa od południowej. Rys. pochodzi ze strony: https://polska-org.pl/919993,foto.html

Wnętrze kościoła





                                                                            
   W 1540 r. joannici zostali zmuszeni do opuszczenia kościoła, w którym przez kilka lat odbywały się nabożeństwa luterańskie. Następnie kościół wykorzystywany był jako magazyn soli, stajnie i obóz dla jeńców wojennych. Wówczas to zniszczeniu uległy cenne ołtarze. W następnych dziesięcioleciach obiekt był kilkakrotnie przebudowywany. Dopiero w 1700 r. kościół zostaje przejęty przez krzyżowców z czerwoną gwiazdą i zaczyna ponownie pełnić funkcje sakralne. Wówczas przekształcono jego wnętrze w duchu baroku. W 1749 mocno ucierpiał podczas eksplozji baszty prochowej. Od 1758 do 1763, podczas wojny siedmioletniej, służył jako magazyn zbożowy. Pomimo późniejszych kosztownych remontów został ponownie zajęty i zdewastowany przez obrońców miasta, najpierw w latach 1778-1790, później w obliczu nadciągających wojsk napoleońskich w 1805 roku. W czasie wojny trzydziestoletniej żołnierze wydzierali dzieła sztuki i niszczyli bibliotekę kawalerów maltańskich, wycinając z ksiąg złocone inicjały i miniatury. Za Bonapartego nie było lepiej - w kościele stacjonowało wojsko, więc wyniesiono zeń wszystko, co było cenne. W 1826 kościół przejęło państwo pruskie (największy dewastator zabytków na Śląsku) i w tym też czasie rozebrano przejście krużgankowe. Od lat 30-tych XIX wieku prowadzono kolejne remonty i naprawy kościoła, które trwały blisko pół wieku. W 1875 powstała neogotycka kruchta, a od 1875 do 1920 kościół służył starokatolikom. Oblężenie Festung Breslau na początku 1945 roku spowodowało zniszczenia kościoła szacowane na 75%. Zniszczeniu uległy między innymi dwa średniowieczne tryptyki. Pisał o tym w swych dziennikach ksiądz Paul Peikert, pod datami 11 lutego, 17 lutego, 4 marca. Około 10 marca kościół był już tak zniszczony, że jego proboszcz musiał zaprzestać odprawiania nabożeństw w samej świątyni i przeniósł je do budynku obecnej plebanii. Niemiecki proboszcz opuścił świątynię dopiero w 1946 r. wraz z ostatnimi wysiedlanymi parafianami. Po wojnie, tymczasowo nakryty dachem, odbudowy doczekał się dopiero w latach 1955-1962 pod kierunkiem J. Rozpędowskiego, a następnie, w kolejnym etapie 1967-1970 - E. Małachowicza.
Uznano, że jest to jedyny miejski kościół na Śląsku, który beż żadnych zastrzeżeń nazwać można kościołem Joannitów. Była to bowiem świątynia konwenturalna, która funkcjonowała wyłącznie jako część komandorii zakonu. Nie należała zatem do sieci miejskich kościołów parafialnych.




Zdjęcie przedstawia przedwojenny instrument na emporze organowej. Źródło: https://polska-org.pl/868637,foto.html?idEntity=512423
Nawa boczna południowa i sklepienia trójdzielne o zwornikach naprzemiennie zdobionych dekoracją i płaskich
Zmienność rytmu przęseł naw bocznych wprowadza pewien niepokój, potęgowany jeszcze ruchliwością sklepienia przeskokowego. Na zdjęciach nawa południowa u góry i północna poniżej 







Owa nieregularność linii żeber zmusza wzrok oglądającego do poszukiwania czegoś statycznego, przywracającego geometryczny porządek

 Opis kościoła.
Kościół jest gotycką bazyliką z trzema nawami, tworzącymi zarys prostokąta, poza który wystaje jedynie apsyda nawy głównej. Ma stosunkowo (jak na Wrocław) niewielkie rozmiary.  Długość wynosi niecałe 39 m, szerokość 25 m, a wysokość murów nawy głównej do szczytu sklepienia to 23 m. Jest to jednak (w zamyśle twórców) kościół klasztorny, a nie miejski. Nawa główna bez wydzielonego przestrzennie prezbiterium jest pięcioprzęsłowa i zamknięta  trójbocznie, boczne nawy zakończone są prostopadłymi murami. Zewnętrzna powierzchnia ścian naw bocznych zlicowana jest z obrysem przypór, dzięki czemu są one gładkie. System konstrukcyjny budowli jest prosty – dostawione do filarów międzynawowych przypory przebijają sklepienia i wyłaniają się ponad dachami naw jako wzmocnienia kondygnacji okiennej nawy głównej. Pewną cechą szczególną w rozplanowaniu przestrzennym kościoła jest mijanie się jego podpór. Wystarczy spojrzeć na plan. Nawa główna dzieli się na pięć przęseł zbliżonych rzutem do kwadratu oraz szóstego tworzącego apsydę. Natomiast mury obwodowe naw bocznych podzielono na siedem odcinków, co skutkuje zastosowaniem w sklepieniach naw bocznych nieregularnych sklepień trójpromiennych. Nawa główna sklepiona jest klasycznie krzyżowo żebrowym sposobem, za wyjątkiem dwóch ostatnich przęseł, które otrzymały sklepienia gwiaździste.  Jest to jedyny wyróżnik  dzielący przestrzeń chóru od prezbiterium. W zachodnim przęśle nawy głównej mieści się chór muzyczny. Opisany tu schemat podziału wnętrza odpowiada w przybliżeniu schemat chóru fary św. Elżbiety i katedry Marii Magdaleny. Osiem filarów wspierających sklepienia łączą wysokie arkady. Narożniki filarów profilowane są pojedynczym wałkiem umieszczonym między dwiema wklęskami. Dominującą cechą wystroju architektonicznego kościoła są piękne maswerki okienne, tworzące stylistyczną całość z wyjątkiem tych, zamurowanych w nawie północnej. Maswerki nie są jednak oryginalne. Zastąpiły je kopie z lat 1928-29 oraz uzupełnienia powojenne.  Nawa główna na zewnątrz opięta jest przyporami i nakryta dachem dwuspadowym, zaś nawy boczne nakryte są dachami pulpitowymi.  Kościół nie ma i nigdy nie miał głównej wieży, co było wymagane przez ówczesną regułę rycerskiego zakonu joannitów, która kładła nacisk na śluby ubóstwa i brak oznak dominacji.



 Gotyckie sakramentarium
Pomimo licznych zawirowań historii ocalało kilka skarbów z wiekowego kościoła. Zalicza się do nich między innymi oryginalne sakramentarium, ozdobione figurami aniołów i świętych. To interesujące dzieło sztuki autorstwa średniowiecznych rzemieślników, pełniło niegdyś funkcję tabernakulum. Po zakończeniu II wojny światowej przeniesiono je z zakrystii do nawy południowej, w której jest aktualnie dostępne dla oczu zwiedzających.


  Pozostałości z dawnego wyposażenia wnętrza
   
Ozdobą nawy południowej jest piękna Pieta, będąca częścią ołtarza Matki Boskiej Bolesnej, gdzie jest przechowywany Najświętszy Sakrament. Pieta jest dziełem Jerzego Urbańskiego - współautora pomnika św. Jana Nepomucena na Ostrowie Tumskim. Cierpiąca Matka siedzi na pękniętej skale, obok leży korona cierniowa i jabłko (symbole męki Chrystusa). Stojący przy niej aniołowie trzymają włócznię i gąbkę zatkniętą na trzcinie (to także symbole męki Pańskiej). Powyżej umieszczono parę aniołów: ze zwojem papirusu (Stary Testament) i otwartą księgą (Nowy Testament). W zwieńczeniu broszy Piety widać postać chłopca podtrzymującego chustę Weroniki.


Cennym zabytkiem jest płyta nagrobna z połowy XV wieku poświęcona hierarchom zakonnym - przeorowi M. Malewicowi i komturowi zakonu Mikołajowi de Nenny, zmarłym w 1475 roku.
W pobliżu wejścia do zakrystii wmurowano medalion z szarego marmuru, upamiętniający zasługi hr. Wacława Woykowskiego, członka Zakonu Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą.

Analogiczny herb klasztoru Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą znajdziemy w ich dawnej siedzibie - dziś gmachu Zakładu Narodowego im. Ossolińskich (Ossolineum)


          
Gotyckie zworniki i wsporniki

















19 października 2019

BAROKOWA KAPLICA BŁ. CZESŁAWA PRZY KOŚCIELE DOMINIKAŃSKIM WE WROCŁAWIU

 Kaplica Błogosławionego Czesława* Odrowąża jest barokową, dwuprzestrzenną budowlą kopułową, o niezwykle bogatym wystroju rzeźbiarskim wykonanym w alabastrze. Należy do grupy pięciu największych i najpiękniejszych kaplic barokowych ustawionych przy gotyckich kościołach Wrocławia. Powstała w latach 1715-30 (1727-17 prace budowlane, a do 1730 wystrój wewnętrzny), w związku z beatyfikacją Czesława przez biskupa Wrocławia kardynała Franza Ludwiga von Neuburga - więcej o tym wyśmienitym mecenasie i arystokracie tu:https://paskonikstronik.blogspot.com/2015/03/franciszek-ludwik-neuburg-na-dolnym.html
Jej fundatorami byli zarówno elity, jak i katolicka społeczność Śląska: arystokracja, dominikanie, wyżej wspomniany biskup wrocławski książę elektor Franciszek Ludwik von Neuburg. Jednak głównymi fundatorami byli  Anna Jadwiga von Schliebenheim, starosta świdnicko-jaworski (od 1719 r. namiestnik Śląska) Jan Antoni Schaffgotsch oraz rodzina Sobieskich. Prace budowlane prowadził mistrz murarski Benedykt Miller, wg projektu  nieznanego architekta. Wystrój malarski i rzeźbiarski realizowany do 1730 jest dziełem Johanna Franza de Beckera i Jakoba Eybelwisera oraz Georga Leonharda Webera ze Świdnicy  i Josefa Mangoldta z Wrocławia. Poświęcenia kaplicy dokonał 15 lipca 1730 r. sufragan wrocławski biskup Elias Daniel von Sommerfeld, a uroczystości, które się wówczas odbyły należały do najokazalszych w barokowym Wrocławiu.                                                                                
Kopuła z latarnią zamykającą od góry kaplicę
Kopułę zamykającą kaplicę od góry pokrywa w całości malowidło przedstawiające wejście bł. Czesława do grona Świętych Kościoła. Fresk jest więc nawiązaniem do niedawnej beatyfikacji 
Ale scena w kopule ukazująca apoteozę bł. Czesława zawiera również wątek maryjny, będący wyraźną aluzją do sporu z protestantami o znaczenie Maryi w religii chrześcijańskiej. Maryja Panna ukazana została jako pośredniczka między Czesławem, a Trójcą Świętą. Wskazuje to na rolę Madonny jako pośredniczki łask udzielanych przez Chrystusa oraz podkreśla jej rolę w duchowości dominikańskiej. Sam kontekst ukazania Matki Boskiej pośród aniołów, wyznawców i dziewic, nawiązuje do wezwań litanii loretańskiej.
Zbliżenie sceny głównej malowidła z Marią jako pośredniczką
Lewa strona malowidła
Prawa strona malowidła
 W pendentywach malowidła ukazują 12 Apostołów
Uroczystość zorganizowana została 23 XI 1715 r. Uczestniczył w niej zgodnie z instrukcją przysłaną z Rzymu biskup wrocławski, kardynał Franciszek Ludwik von Neuburg, w towarzystwie swoich dworzan i duchowieństwa diecezji. Obrzędom przewodniczył sufragan wrocławski, wspomniany już Daniel Elias von Sommerfeld, a asystowali mu Klemens Hildebrandt mistrz ceremonii w katedrze wrocławskiej oraz Krzysztof Latzel. Nad całością uroczystości czuwali specjalnie powołani komisarze biskupi, kanonicy katedralni: Leopold Zygmunt Frankenberg – wikariusz generalny i Antoni Lothar Hatzfeld-Gleichen. Dodatkowo do uczestniczenia w tej uroczystości biskup wyznaczył kanonika wrocławskiego Jana Ludwika Krawarza (Skrawarza), który wywodził swoją genealogię od Odrowążów. Wśród uczestników znaleźli się także dwaj lekarze: Alard Maurycy Eggerd, nadworny medyk biskupa wrocławskiego oraz Franciszek Antoni Gschmak, nadworny lekarz króla polskiego, który już dwukrotnie (w 1699 i 1705 r.) uczestniczył w rekognicji relikwii Czesława. Notarialny opis wszystkich czynności sporządził Franciszek Wojciech Harczek.                                

Wnętrze kaplicy prze II Wojną Światową - zdjęcie pochodzi ze ze strony: "fotopolska.eu" 
Kaplica - przekrój pionowy, widoczna również krypta grobowa pod kaplicą.W krypcie pod ołtarzem pochowane są dwie księżniczki wirtenbersko – oleśnickie, konwertytki Jadwiga (zm. 1715) i Eleonora Charlotta (zm. 1743) oraz dominikanin Czesław Schmal (zm. 1746), który kierował pracami budowlanymi.  Zdjęcie pochodzi ze str.: https://polska-org.pl/812992,foto.html

Budowla składa się z dwóch członów: kwadratowej kaplicy nakrytej kopułą na wysokim tamburze oraz przedsionka, połączonego szeroką arkadą z wnętrzem kaplicy, a jednocześnie łączącego kaplicę z południową nawą kościoła. Nieskomplikowana dyspozycja wnętrza jest widoczna wyraźnie w bryle budowli o zaokrąglonych narożach, akcentowanych lizenami. Piętro tamburu ma szeroko ścięte narożniki opięte spływami wolutowymi pełniącymi funkcję przypór. Formy architektury są skromne, płaskie. Natomiast artykulacja wnętrza operująca profuzją elementów architektonicznych w postaci kolumn, pilastrów, płynnie wygiętych belkowań, przerywanych gzymsów i konsol - w połączeniu z bogatym wystrojem rzeźbiarskim i polichromią wprowadza głęboki akcent niepokoju i dynamizmu, przysłaniając zdecydowanie prostotę formy przestrzennej. Silne kontrasty kolorystyczne białej alabastrowej rzeźby, złoceń oraz ciemnej w kolorycie polichromii stanowią przewagę czynników dekoracyjnych nad konstrukcyjnymi. Uwidoczniają się zatem skromne umiejętności architektoniczne Benedykta Millera na tle wysokich umiejętności artystycznych twórców wystroju kaplicy: kamieniarza Urbana Rauschera, rzeźbiarzy Leonarda Webera ze Świdnicy i Franciszka Józefa Mangoldta oraz freskanta Jana Jakuba Eybelwisera.
                                    Kaplica - rzut poziomy - wyżej sama część kopułowa, niżej cała kaplica wraz z przedsionkiem. Zdjęcie pochodzi ze str.: https://polska-org.pl/928552,foto.html
    Z nawy prowadzi do kaplicy skromny barokowy portal z kutą ozdobną kratą, z motywem gorejącej kuli. Wnętrze jest wyraźnie podzielone na dwie części: niski przedsionek, z którego szeroka arkada prowadzi do właściwej część mieszczącej główny ołtarz i sarkofag. Jest ona ujęta w wolno stojące kolumny, na których wspiera się gzyms i belkowanie. W centralnym wnętrzu kaplicy, bogato ukształtowane detale architektoniczne tworzą rodzaj scenografii wykonanej z czarnego marmuru i alabastru. Program ikonograficzny i ideowy kaplicy zawiera trzy zazębiające się wątki treściowe: hagiograficzny, gloryfikujący zakon dominikański i kontrreformacyjny. Pierwszy reprezentowany jest przez figurę przedstawiającą Czesława na obłoku, który w lewej ręce trzyma księgę i kulę, a w prawej krzyż oraz sceny z jego żywota. Przed ścianą południową kaplicy, na mensie ołtarzowej ustawiono alabastrowy sarkofag dekorowany aż 16. scenami z jego życia. Na ścianach bocznych zawieszono dwa biograficzne obrazy olejne autorstwa Jana Franciszka de Backera z Antwerpii: Wskrzeszenie zmarłego chłopca ufundowany przez Konstantego Sobieskiego oraz Nawrócenie Tatarskiego wojownika fundacji Jana Antoniego Schaffgotscha. Malarz ten namalował także mniejsze obrazy nawiązujące do żywota Czesława, a mianowicie: pomoc tonącemu w rzece dziecku, przekroczenie Odry na płaszczu zakonnym, umartwianie i biczowanie oraz scenę z żebrakiem[?] (możliwe, że ukazano tu wypędzenie złego ducha). Wątek hagiograficzny podsumowują pełnopostaciowe rzeźby przedstawiające personifikacje cnót kardynalnych i teologicznych charakteryzujące wyznawców.                                                                         
Pośrodku kaplicy ołtarz główny z alabastrowym sarkofagiem Czesława Odrowąża
Wspaniały, oryginalny alabastrowy sarkofag zdobi 16 scen z żywota bł. Czesława Odrowąża. Dzieło Jerzego Leonarda Webera z lat 1720-1730 nawiązuje stylistycznie do "Arki Przymierza" 
Sceny z frontu sarkofagu od lewej: "Wskrzeszenie zmarłego napoleona przez św. Dominika", "Przyjęcie Czesława Odrowąża do zakonu dominikanów", " Św. Dominik udziela pouczenia Czesławowi przed powrotem do kraju"

Sceny z frontu sarkofagu od lewej: "Wskrzeszenie zmarłego napoleona przez św. Dominika", "Przyjęcie Czesława Odrowąża do zakonu dominikanów", " Św. Dominik udziela pouczenia Czesławowi przed powrotem do kraju"
Pod tumbą grobową ustawiono tabernakulum wykonane również w alabastrze
Alegoryczne rzeźby podołtarzowe wykonano również w alabastrze: z lewej leżąca postać o dwóch twarzach (męskiej i kobiecej) opleciona wężami, którą pokonuje pies - symbol dominikanów (dominikanie = psy Pana). Po prawej stronie baranek zwycięża lwa - Postrach (pogromca) demonów.
Sarkofag podtrzymują z czterech stron putta trzymające atrybuty odnoszące się do cnót zmarłego 
Nad ołtarzem klęczący anioł łamiący półksiężyc – symbol zwycięstwa nad islamem, z którego wyznawcami utożsamiani byli niegdyś Mongołowie. Niżej zbliżenie sceny głównej

Na lewo i na prawo od ołtarza ustawiono rzeźby na wolutowych konsolach. Tu Ecclesia (Kościół), w szatach kapłańskich, z kielichem i dwiema księgami, z puttem dźwigającym papieską tiarę

Oraz  Cnoty Teologiczne, Caritas (Miłość) – kobieta z trojgiem dzieci, Fides (Wiara) – unosząca krucyfiks i Spes (Nadzieja) – z kotwicą i aniołkiem trzymającym oko Opatrzności w promieni
            
   Drugi wątek, czyli pochwała zakonu kaznodziejskiego zaprezentowany jest figurami świętych Dominika i Jacka, umieszczonymi w audiculach oraz popiersiami innych świętych dominikanów m.in. Tomasza z Akwinu i Piotra z Werony. Uzupełnieniem jest słońce – symbol zakonu dominikańskiego, przedstawione za mensą ołtarzową i herb zakonu. Ponadto we fresku namalowanym w kopule ukazującym wejście bł. Czesława do grona świętych, ukazani zostali: Dominik, Tomasz z Akwinu, Jacek i Katarzyna ze Sieny.
Trzeci, kontrreformacyjny wątek jest bardziej złożony. Należy w nim wyróżnić dwie rózne płaszczyzny przekazu. Pierwsza ukazuje chwałę Kościoła Katolickiego i ma charakter polemiki teologicznej. Głównymi elementami są tu personifikacje Ecclesii i cnót teologicznych (Fides, Spes, Caritas) oraz przedstawiona na fresku w kopule apoteoza Czesława. Pod mensą ołtarzową wykonano zespół przedstawień alegorycznych, które charakteryzują błogosławionego, ale ich forma zakorzeniona w średniowiecznej ikonologii sprawia, że można odnieść je również do wszystkich świętych. Każde przedstawienie uzupełnione zostało tu komentarzem na banderoli. Potwór z siedmioma głowami oznacza Siedem Grzechów Głównych – przedstawienie to komentuje napis „Exstirpator vitiorum”. Pies z napisem „Supplantator haeresum” pożerający człowieka o dwóch twarzach, oznaczającego herezję – symbolizuje dominikanów. Baranek z banderolą „Terror daemonum”, pokonujący lwa oznacza zwycięstwo Chrystusa nad szatanem. Zaś połamany kościotrup z napisem „Victor mortus” wskazuje na zmartwychwstanie. Druga płaszczyzna przekazu wykorzystuje legendę Czesława o cudownej obronie Wrocławia przed najazdem mongolskim z 1241 roku. Jest ona wyraźną aluzją do wojen z Turcją prowadzonych przez cesarstwo w XVII i XVIII w. i wpisuje się w omówioną powyżej ideę antemurale, żywą w czasach budowy kaplicy.                                                     
 Przejście do południowej części transeptu tworzy portal ujęty przez personifikacje Europy i Azji. W zwieńczeniu portalu przedstawienie wybitnego dominikańskiego kaznodziei, św. Wincentego Ferreriusza i scena Sądu Ostatecznego.


W przedsionku na prawo od wejścia – w architektonicznym obramieniu ujętym przez posągi Indianina i Murzyna, symbolizujących Amerykę i Afrykę – znajduje się okazała, odlana w brązie tablica inskrypcyjna, poświęcona Czesławowi (Godfryd Schnelrad, 1742), wsparta na postaci Turka o sarmackich rysach - zdjęcie poniżej.

W zwieńczeniu wizerunek św. Ludwika Beltrama, dominikańskiego misjonarza Ameryki Południowej kanonizowanego w 1671 r.


 Pełnopostaciowa rzeźba św. Jacka Odrowąża, z puszką na komunikanty i figurką Marii z Dzieciątkiem. Nad nim herb współfundatora kaplicy, Johanna Antona Schffgotscha, starosty generalnego Śląska.

 Pełnopostaciowa figura św. Dominika z psem trzymającym w pysku pochodnię i herbem zakonu powyżej

Obraz olejny "Wskrzeszenie utopionego chłopca przez Czesława". (Johann Franz de Backer, 1725, fundacja królewicza Konstantego Sobieskiego).


* Błogosławiony Czesław prezbiter (krótka historia)
Czesław urodził się około roku 1180 w Kamieniu Opolskim. Miał być krewnym św. Jacka. Jako kapłan diecezjalny w 1220 lub 1221 r. wstąpił do dominikanów. Habit otrzymał z rąk samego św. Dominika. W roku 1222 roku przybył z innymi współbraćmi, w tym ze św. Jackiem Odrowążem, do Krakowa. Tam przyjął ich uroczyście Iwo Odrowąż w otoczeniu kleru i ludu. Pierwsi dominikanie zamieszkali w Krakowie, oddając się pracy kaznodziejskiej i duszpasterskiej. W roku 1225 biskup Pragi zaprosił dominikanów do stolicy Czech. Wysłano tam Czesława z kilkoma ojcami. Czesław stał się więc założycielem rodziny dominikańskiej na ziemi czeskiej. Po założeniu klasztoru w Pradze (1225) udał się do Wrocławia. Tamtejszy biskup, Wawrzyniec, powitał go niemniej ciepło, jak to w Krakowie uczynił Iwo. Dominikanie otrzymali parafialny kościół św. Wojciecha. Zachował się do dzisiaj dokument przekazania świątyni z 1 maja 1226 r. Tam Czesław pozostał jako przeor do roku 1231, kiedy to został przez kapitułę wybrany na prowincjała (1233-1236). Jako prowincjał brał udział w kapitule generalnej w Bolonii i w kanonizacji św. Dominika w Rzymie (1234). Po złożeniu urzędu pozostał nadal przeorem w klasztorze wrocławskim, aż do swojej śmierci (ok. 1242).
Jan Długosz przytacza barwną legendę, jak Czesław swoją modlitwą uratował Wrocław od najazdu Tatarów i całkowitego zniszczenia w roku 1241. Kiedy miasto zostało zajęte przez najeźdźców, część wrocławian postanowiła bronić się poza murami obronnego grodu. Czesław był duszą całej obrony, podobnie jak bł. Sadok w Sandomierzu, a później ks. Augustyn Kordecki podczas oblężenia Jasnej Góry. Podanie głosi, że Czesław modlił się o ocalenie miasta wychodząc często na jego wały i zachęcając dzielnych obrońców do oporu. Gdy Wrocław wyszedł obronną ręką z tej wojennej zawieruchy, mieszkańcy przypisywali uratowanie miasta modlitwom i wstawiennictwu Czesława, którego wiara złamała siły nieprzyjacielskie. Należy to uważać raczej za legendę, gdyż Wrocław został poważnie spalony właśnie w 1241 r. przez Tatarów. W innych zaś latach Mongołowie tak daleko już nie podeszli. Według tradycji wrocławskiej Czesław miał umrzeć 15 lipca 1242 r. Datę tę przyjmuje tradycja dominikańska. Zaraz po śmierci odbierał cześć jako święty. Nad jego grobem w kościele dominikanów we Wrocławiu wystawiono niebawem ołtarz. Cześć od dawna mu oddawaną zatwierdził papież Klemens XI 18 października 1713 roku. Ciało bł. Czesława spoczywa w dominikańskim kościele św. Wojciecha w osobnej kaplicy. Kiedy w czasie zdobywania Wrocławia w roku 1945 cały kościół legł w gruzy, zachowała się jedynie kaplica z relikwiami bł. Czesława. Jest on patronem Wrocławia.


** Jan Jakub Eybelwisser, a własciwie Johann Jacob Eybelwieser 
(ur. 1666 w Wiedniu lub we Wrocławiu, zm. 1 stycznia 1744 we Wrocławiu) – austriacki malarz barokowy czynny na Śląsku, uczeń i naśladowca stylu Michaela Leopolda Willmanna, najważniejszy wrocławski malarz cechowy pierwszej połowy XVIII wieku. Jednak najprawdopodobniej urodził się w Wiedniu; był synem Hansa Jacoba Eybelwiesera, malarza aktywnego w środowisku wiedeńskim, który w 1679 został członkiem wrocławskiego cechu malarzy. W 1679 roku, wraz z rodziną zamieszkał we Wrocławiu. Pierwsze nauki malarstwa pobierał w warsztacie swojego ojca. W 1698 roku, po namalowaniu obrazu Ukrzyżowanie Chrystusa uzyskał tytuł mistrza cechowego. Przez krótki okres był związany z wiedeńskimi artystami z kręgu Johanna Michaela Rottmayra (nam wroclawianom znanego z pięknych malowideł sciennych w kosciele uniwersyteckim Im. Jezus). Po 1698 roku, już po otworzeniu własnej pracowni rozpoczął współpracę z malarzem Michaelem Willmannem. Współpracował z wieloma rytownikami, m.in. z Johannem Oertem, Johannem Tscherningiem, Gabrielem Spitzlem, Bartłomiejem Strachowskim, dla których wykonywał wzory stron tytułowych książek, ilustracje i druki okolicznościowe. W latach 1739–1744 Eybelwieser miał swojej pracowni ucznia, Franza Stantzela. Johann Eybelwieser był wszechstronnym artystą-malarzem. Pierwszą prace artysty powstawały pod koniec lat 90-tych XVII wieku. W swojej pracowni znajdującej się na terenie parafii św. Macieja[8] wykonywał, w początkowej fazie działalności głównie portrety na zamówienie wrocławskiego patrycjatu i śląskiej szlachty, a później również obrazy olejne o tematyce religijnej, przeważnie obrazy ołtarzowe oraz dekoracje wnętrz kościołów m.in w Świdnicy, Krzelkowie, Gorzanowie, Javorníku, Lwówku Śląskim). Pracował dla różnych klasztorów: Joanitów, Augustianów (wykonał dla nich Wniebowstąpienie Chrystusa), Norbertanów, Bonifratrów, Dominikanów (obraz Apostołowie) oraz Krzyżowców z Czerwona Gwiazdą. Dla tych ostatnich wykonał swoje najliczniejsze i najważniejsze prace: częściowo zniszczoną dekorację freskową sali letniej prałatury wrocławskiego klasztoru w sali Pod Kopułą w 1715 roku (obecnie Zakład Narodowy im. Ossolińskich), cykl portretów wrocławskich mistrzów (Gajków, Wrocław, konwent Bonifratrów) oraz obrazy ołtarzowe do kościołów patronackich i innych śląskich komend (Krzelków, Dobrzykowice, Owczary, Oleśnica Mała). Malował również portrety duchownych katolickich, m.in. portret mistrza wrocławskich krzyżowców z czerwoną gwiazdą Ignatiusa magneta (ok. 1720) oraz portrety duchownych ewangelickich, szlachty i przedstawicieli prohababurskiej arystokracji, np. hrabiego Konrada von Sternberga, czy hrabiego Johanna Friedricha von Herbersteina oraz patrycjuszy. W 1726 roku Eybelwieser, na w spół z nadwornym malarzem biskupa Franza Ludwiga von der Pfalz-Neuburg, Jphannem Franzem de Backer, wykonał freski na pendentywach kopuły w kaplicy błogosławionego Czesława przy kościele dominikanów pw. św. Wojciecha we Wrocławiu. Freski przedstawiały dwunastu apostołów.

Inne podobne strony:
https://paskonikstronik.blogspot.com/2018/07/barokowa-kaplica-hochberga-przy.html

https://paskonikstronik.blogspot.com/2017/12/wrocaw-katedra-sw-jana-chrzciciela.html

https://paskonikstronik.blogspot.com/2015/08/barokowy-koscio-uniwersytecki-imienia.html

https://paskonikstronik.blogspot.com/2017/10/lubiaz-koscio-sw-walentego_30.html

https://paskonikstronik.blogspot.com/2017/05/sicinybarokowy-koscio-w-sicinach.html
     
Korzystałem z:
-  Józef Pilch: Zabytki architektury Dolnego Śląska;        
-  Wojciech Kucharski: Dzieje kultu Błogosławionego Czesława;      
-  Biuletyn Parafialny -XVI zwykła 2016;
-  Konstanty Kalinowski: Architektura doby baroku na Śląsku;