11 października 2026

TURMALINY WIELOKOLOROWE_ELEGANCKI WYBRYK NATURY

  ŚWIAT  KOLOROWYCH  KAMIENI

Przykład idealnych kryształów dwubarwnych turmalinów. Zielony werdelit i czerwony rubelit.  Zdjęcie pochodzi ze strony: https://www.facebook.com/gbgemstreasure/posts/stunning-natural-bicolor-tourmaline-crystals-elegantly-rising-from-a-smoky-quart/1243251034573980/

  Turmaliny należą do najzasobniejszej w odmiany, a zarazem najciekawszej grupy kamieni szlachetnych. I chociaż nie są zaliczane do tych najdroższych, to mają w swoich bogatych zasobach dwie odmiany, które są szczególnie cenione, zarówno pośród jubilerów jak też w gronie kolekcjonerów minerałów.    Zanim wyjaśnię o jakie odmiany chodzi opiszę krótko czym są turmaliny. To grupa skomplikowanych chemicznie minerałów z gromady krzemianów (dokładnie borokrzemianów sodu, wapnia, glinu, litu, magnezu i żelaza).  Wykazują piroelektryczność (elektryzują się pod wpływem ciepła), piezoelektryczność oraz silny pleochroizm (zmieniają barwę w zależności od kąta patrzenia). Nazwa pochodzi od syngaleskiego słowa turmali, które oznacza „kamień o wielu barwach” lub w innym tłumaczeniu "zdolność do przyciągania, po podgrzaniu, popiołu z ognia".  I wszystko się zgadza, bowiem grupa ta posiada w swoich zasobach tyle odmian kolorystycznych, że nie dorównują jej żadne inne minerały w tym i różnobarwne beryle. 

Jubilerski kryształ indygolitu. Zdjęcie pochodzi ze strony: https://fmg.com.hk/product/elbaite-tourmaline-indicolite/

Indygolit. Zdjęcie pochodzi ze strony: https://rockidentifier.io/wiki/indicolite/

Zdjęcie pochodzi ze strony: 
https://www.etsy.com/market/indicolite_tourmaline

Zdjęcie pochodzi ze strony: 
https://tivonjewels.com/gemstone-catalogue/indicolite

Zazwyczaj tworzą kryształy o pokroju słupkowym, pręcikowym, igiełkowym, a na ścianach kryształów wykazują charakterystyczne zbrużdżenia zgodne z wydłużeniem słupów. Występują w skupieniach zbitych, ziarnistych, pręcikowych, igiełkowych i promienistych (tworzą wówczas tzw. „słońce turmalinowe”). Są kruche, przezroczyste, wykształcają kryształy wrosłe i narosłe. Część turmalinów ujawnia optyczny efekt kociego oka (turmalinowe kocie oko istnieje w różnych barwach), pleochroizm i „efekt aleksandrytu” – w świetle naturalnym są żółtawozielone, w sztucznym – pomarańczowoczerwone.  Występują głównie w granitach i gniazdach pegmatytowych. 
Zdjęcie pochodzi ze strony: https://minerals-stones.com/en/tourmaline-natural-and-collector-minerals/8899-tourmaline-indigolite-blue-natural-crystal-61g-nigeria.html

Zdjęcie pochodzi ze strony: https://www.etsy.com/pl/listing/4345646336/
piercionek-mski-z-turmalinem?lang_mismatch=1

Jest wszak jeden czynnik  - ważny w jubilerstwie - który sprawia, że są one nieco niżej cenione od np rubinów, szafirów, czy szmaragdów. Chodzi tu o ich twardość (w skali Mohsa wynosi ona 7 - 7,5). To odrobinę za mało, żeby zapewnić im taką odporność na ścieranie, jaką posiadają korundy (twardość 9), topazy czy beryle (twardość 8). Owszem są też odporne na czynniki niszczące ale nieco słabiej, co sprawia, że np pierścionek z oczkiem rubinowym po 20 latach używania na co dzień, będzie nosił mniejsze ślady zużycia od pierścionka z oczkiem turmalinowym. Ale turmaliny jak wspomniałem, mają jeszcze dwa asy w rękawie, co sprawia, że są poszukiwane na rynku wyrobów jubilerskich. Pierwszy i nieco mniej znaczący atut, to niespotykana wśród twardszych kamieni odmiana kolorystyczna indygo. Ten turmalin nosi nazwę indygolit i jest cenionym właśnie ze względu na swoją oryginalną i piękną barwę. Indygolit to zatem rzadka i ceniona odmiana minerału z grupy turmalinów, a (dokładnie elbaitu, czyli turmalinu litowego), wyróżniająca się niebieskim zabarwieniem. Wzór chemiczny: NaFe₃Al₆(BO₃)₃Si₆O₁₈(OH)₄ Zwykle występuje w żyłach pegmatytowych, które są gruboziarnistymi skałami magmowymi, często wzbogaconymi o rzadkie minerały z powodu powolnego chłodzenia i krystalizacji magmy. Żyły pegmatytowe można znaleźć w różnych warunkach geologicznych, takich jak pasma górskie.


Ale jest jeszcze drugi as - to szerokie spektrum kamieni dwu, a nawet trójbarwnych. Tak! Turmaliny dwubarwne podbijają od początku XXI wieku rynki wyrobów jubilerskich. A te, które mienią się trójbarwnie, to prawdziwa arystokracja wśród turmalinów. W dawnych czasach (kamienie szlachetne towarzysza rodzajowi ludzkiemu od zarania dziejów), te kolorowe wybryki natury nie były cenione ani specjalnie poszukiwane. Dominowały jednobarwne kryształy o konkretnych, zdecydowanych barwach. Dopiero  - ale to do końca sprawdzona opinia - niezwykle popularne aukcje i giełdy minerałów w drugiej połowie XX w i kolekcjonerzy tychże spopularyzowali wielobarwne turmaliny i wynieśli je do rangi najwyżej cenionych klejnotów. I słusznie. Wielobarwne turmaliny są przepiękne, urocze, niezwykłe. 

Trójkolorowy turmalin ( werdelit, rubelit, indygolit)

Turmalin dwukolorowy. Zdjęcie pochodzi ze strony: 
https://gbgemstreasures.com/product/bi-tourmaline-crystals/


Zdjęcie pochodzi ze strony: 
https://mineralsparadise.com/products/collectors-choice-bicolor-tourmaline-crystal-from-dara-i-pech-afghanistan-55-gram

Zdjęcie pochodzi ze strony: 
https://fashiongold.lt/en/tourmaline-a-mysterious-multi-colored-gemstone/

Zdjęcie pochodzi ze strony: 
https://www.gemselect.com/other-info/watermelon-tourmaline-buying-guide.php?srsltid=AU7gw4WJ9mhBix5AHOievkFmnh4T-4yDwRgggFkRkuTVqkVQOI9fcQ6S


Zdjęcie pochodzi ze strony:
https://www.korbicka.com/en/bicolor-turmaline

Zdjęcie pochodzi ze strony: 
https://www.korbicka.com/en/bicolor-turmaline

Zdjęcie pochodzi ze strony: 
https://www.etsy.com/de-en/listing/4495109757/tourmaline-pendant-tourmaline-necklacegpla=1&gao=1&&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=all_



Ale powiedzmy sobie szczerze: nie są przeznaczone dla wszystkich i do wszystkiego. Oczka z tych kamieni powinny być duże, większe niż przeciętne przeznaczone do pierścionka. Nadają się raczej na wisiory, na brożki, na zestawy wraz z kolczykami. Muszą być odpowiednio duże, aby odsłonić swoje walory. A zatem pierścionki, czy wisiory z wielobarwnych turmalinów nie będą służyły paniom przy pracach w ogrodzie, ani w kuchni ani w klubach fitness. Nie pasują do adidasów ale do wysokich obcasów. Powinny je nosić damy. Będą one doskonałym dodatkiem do sukni wieczorowej. Do stroju w którym dominuje szyk i elegancja. Właściwie dobrane i mądrze zastosowane mogą być jeszcze piękniejsze, gdy nosi je elegancka kobieta ... 
Tak to jest z klejnotami - to nie tylko one zdobią kobiety. To kobiety wydobywają ich piękno na światło dzienne - mamy wówczas połączenie piękna i urody, szyku i elegancji. Nie inaczej ....                
   
                               
Znam kogoś, kto powinien je nosić, wspomagając swoją urodą urodę dwubarwnych turmalinów. To dla  niej powstała ta strona ...                              
                 
                                   

4 października 2026

LASOCKIM GRZBIETEM WE WRZEŚNIU'26

KARKONOSZE _GRZBIETEM  LASOCKIM  09.2026   

  Grzbiet Lasocki w Karkonoszach to miejsce, które odwiedza się rzadziej niż grzbiet główny tych gór. Nie ma tu Karpacza ani Szklarskiej, są za to malownicze doliny i gęsta sieć szlaków. Sam Lasocki Grzbiet zaczyna się od Przełęczy Okraj i wznosi do wysokości 1.188 m npm w kulminacji Łysociny. Następnie opada łagodnie co raz niżej i niżej w kierunku Trutnova. Dla nas polska część grzbietu kończy się na południowych stokach Czepiela (912 m npm), gdzie granica państwa skręca ostro na wschód, przecinając Grzbiet Szczepanowski, należący już do wzgórz Bramy Lubawskiej w Kotlinie Kamiennogórskiej. 

Widok z drogi pod Białą Górą w kierunku Doliny Białego Potoku. Dolinę zamyka Grzbiet Lasocki

Jak co roku od lat wielu przemierzamy jesienią szlaki Lasockiego Grzbietu, zakładając - jak zawsze - bazę noclegową w uroczym schronisku Srebrny Potok w Jarkowicach. Schronisko oferuje jedynie same noclegi z dostępem do dobrze wyposażonej kuchni. Ale posiłki należy przywieźć ze sobą i samemu je przygotować. Natomiast panuje tu wspaniała atmosfera, cisza i spokój. Dojazd do schroniska jest wygodny i całoroczny. Przy schronisku parking. Polecam ! 
 
Stosowna mapka z trasami wędrówek
                
W tym schronisku każdy jest przyjacielem 

  Dzień 1. 
Trasa: Jarkowice - Rozdroże pod Kopiną - przejście graniczne Niedamirów - rozdroże pod Liseczińską Budą - Liseczińska Buda - Rozdroże - Jarkowice. Trasa odcinakmi bardzo malownicza i pięknymi widokami na Kotlinę Kammiennogórską. W Lisecznińskiej Budzie podają dobre piwo i takie sobie posiłki. Można płacić w złotówkach i w euro. 
Przy schronisku już jesień w swoich kolorach

Klik aby powiększyć

Z rozdroża Pod Kopiną rozciągają się rozległe widoki. Panoramę zamykają Góry Suche

Na pierwszym planie zalew Bukówka, powyżej Chełmiec. Na lewo Trójgarb

Warto zatrzymać na chwilę i w tym miejscu i kawałek wyżej na przejściu granicznym. Tutejsze panoramy są na prawdę rozległe i fascynujące.
Wyżej i niżej zalew Bukówka, a nieco z lewej Zadzierna. Na drugim palnie Góry Wałbrzyskie z Chełmcem i Trójgarbem (na górnym zdjęciu). Klik aby powiększyć

Kawał Sudetów Środkowych. Od prawej Góry Suche i dalej w lewo Masyw Lesistej i Dzikowca, dalej po lewej Góry Wałbrzyskie z Wołowcem. Ostatnie pasmo na linii to Góry Sowie. Klik aby powiększyć

Dzień 2. 
Trasa: Jarkowice - Bielec - Rozdroże Pod Łysociną - Przełęcz Okraj - Łysocina - Rozdroże pod Liseczińską Budą - Jarkowice.
Trasa dość długa (15 km) miejscami widokowa. Na Lasockim Grzbiecie kilka miejsc z ładnymi widokami na Śnieżkę i na Kotlinę Kamiennogórską.

Widok spod Łysociny na Śnieżkę

Wyżej i niżej rozległa płaśń wokół kulminacji Łysociny


Łysocina nie jest w jakiś szczególny sposób wyróżniającym się szczytem w Grzbiecie Lasockim. Wprost przeciwnie, jest to dość rozległe plateau o długim, wrzecionowatym kształcie. Całość porasta rzadki, skarłowaciały las regla górnego, a podłoże stanowią gęste borówczyska przypominające torfowisko wysokie. Jednak plateau nie ma charakteru torfowiska, choć dawno, w przeszłości geologicznej mogło być takim. Jest to miejsce szczególnie urokliwe. Całość stanowi rezerwat przyrody
  

1 sierpnia 2026

WROCŁAW NOCĄ _ CZYLI MÓJ WROCEK-NOCEK

W R O C Ł A W     W    N O C N E J    P O Ś W I A C I E 

       Gmach Główny Uniwersytetu Wrocławskiego

      Moje rodzinne miasto jest piękne. Z roku na rok co raz piękniejsze. Dostrzegają to nie tylko mieszkańcy grodu, ale i liczni przyjezdni. To głównie dla nich miasto nie zasypia nocą, a jedynie zmienia szaty z tych oficjalnych na te bardziej swobodne, nocne. Turystów z roku na rok przybywa. Teraz już o każdej porze roku jest tu gwarno i wesoło. Ulice mienią się we wszystkich kolorach.
W okresie świątecznym jest tu szczególnie kolorowo. Plac Solny w kierunku ul. Ruskiej

Ozdoby na wrocławskich choinkach są każdego roku inne i starannie dobierane
Choinka wrocławska należy do najpiękniejszych w kraju (skromnie mówiąc) 

Każdego roku w Rynku staje świąteczo-noworoczna choinka. Wielka, dumna, rozświetlona. I zawsze przyciąga uwagę swoją oryginalną iluminacją

Stare Miasto, ulica Jatki - galerie sztuki, rzemiosło artystyczne, akcesoria malarskie i pamiątki - wszystko w niezwykłej oprawie

Na Jatkach panuje świąteczna atmosfera i niezwykły wprost nastrój przebywania w innej epoce


Wieczorem to miejsce ożywa, a to za sprawą iluminacji i z wolna przemieszczających się turystów. Tu pośpiech jest niewskazany ...

Gmach Główny Uniwersytetu Wrocławskiego to barok w najlepszym wydaniu. A otoczenie w wieczorne  dnie tchnie spokojem i duchem miasta 


Wieczorem Wrocław pokazuje swoje drugie oblicze. Miasta o średniowiecznej tradycji, o zabytkowej zabudowie, o szczególnej atmosferze, która jest symbiozą materii miejskiej i ducha turystów, którzy zwiedzają je o tej porze. Razem nadają miastu nowy, wieczorny wymiar - nieobecny w pełnym słońcu, w pośpiechu zwiedzających i przemykających we wszystkie strony rowerach i hulajnogach. Nawet kawa, a lepiej jeszcze wino nabierają smaku w nocnej atmosferze miasta....  Polecam !


NAD  ODRĄ 
Odra od wieków toczy swoje wody przez miasto. Omija wyspy i wysepki, sunie pewnie pod mostami i szumi delikatnie - jeśli tylko ktoś chce usłyszeć. Jest nieodłącznym elementem miasta. I chociaż  - jak mówi przysłowie - nie da się dwa razy wejść do tej samej wody, da się dwa, a nawet więcej razy podziwiać takie jak na zdjęciach lub bardzo podobne - jej, Odry oblicze ... A ona urokliwie odbija , jak w zaczarowanym zwierciadle, oblicze miasta ....




Kładka nad Odrą


Mosty Uniwersyteckie i gmach Uniwersytetu

OSTRÓW  TUMSKI  I  OKOLICA
To najstarsza i najbardziej zabytkowa część Starego Miasta. Są tu zabytki powstałe jeszcze w X wieku, a więc przed rokiem 1000. Jednak nocą to niezwykła atmosfera tego miejsca sprawia, że turyści z wolna przemierzają jego uliczki i przyglądają się niezwykłym odbiciom w lustrze Odry.

Ostrów Tumski, gmach dawnego sierocińca

Katedra Wrocławska - to najcenniejszy zabytek miasta. Powstała z nadania króla Polski Bolesława Chrobrego, który na Zjeździe Gnieźnieńskim w roku 1000 nakazał utworzenie biskupstwa wrocławskiego

Bulwar Dunikowskiego

Most Młyński Południowy a w tle Młyn Maria


Wyspa Piasek i ogromny kościół N.M Panny na Piasku

Wyspa Piasek i ogromny kościół N.M Panny na Piasku

Zielony Mostek a w tle kościoły św. Piotra i Pawła oraz kolegiata świętokrzyska

Z Zielonego Mostku ku katedrze wrocławskiej

Most Młyński Południowy


Bulwar księdza Zienkiewicza

Mosty Młyńskie

Most Pokoju a w tle Most Grunwaldzki

Zielony mostek na tle ulicy Drobnera

Nocne zwiedzanie miasta ma nie tylko swoisty urok. Pokazuje też inne oblicze grodu, odsłania nowe tajemnice, pozwala poznać to co ukryte w słońcu, a zakrywa to wszystko, co powinno być widoczne tylko za dnia ...