31 sierpnia 2015

KOŚCIÓŁ UNIWERSYTECKI IMIENIA JEZUS WE WROCŁAWIU

Zespół barokowych budowli związanych z Uniwersytetem Wrocławskim przyciąga uwagę zarówno historyków, miłośników sztuki i zabytków jak też turystów i krajoznawców. Przylegający bezpośrednio do gmachu głównego Uniwersytetu kościół, to jeden z najcenniejszych   i wyjątkowo pięknych przykładów baroku tak w mieście jak i na Śląsku. Jest również niezmiernie ciekawym zabytkiem poprzez fakt, że znakomita większość dużych barokowych założeń na Śląsku (Trzebnica, Lubiąż, Henryków, Krzeszów, Kamieniec Ząbkowicki i kilka innych) powstała z inicjatywy i z działalności cystersów, a nie jezuitów.

W roku 1670 wrocławscy jezuici uzyskali cesarską zgodę na zburzenie średniowiecznego zamku książęcego i wybudowanie w tym miejscu nowego kolegium, kościoła oraz szkoły. Wobec oporu ze strony protestanckiej Rady Miejskiej, pomoc okazali im krzyżowcy z czerwoną gwiazdą św. Macieja. To dzięki nim jezuici otworzyli szkołę, której sukcesy skłoniły cesarza do przekazania zakonowi starego zamku książęcego, z przeznaczeniem na akademię. Najprawdopodobniej autorem projektu całości założenia był Teodor Moretti  z Wrocławskiego Towarzystwa Jezusowego. Ponieważ realizacja projektu architektonicznego kościoła rozpoczęła się niemal w  dwadzieścia lat później,  trudno jest powiedzieć, w jakim stopniu budowla zrealizowana odzwierciedla sam projekt. Kamień węgielny pod budowę kościoła położył sam biskup Franciszek Ludwig von Neuburg - znany na Śląsku mecenas sztuki i nauki 
(https://paskonikstronik.blogspot.com/2015/03/franciszek-ludwik-neuburg-na-dolnym.html).
Kościół Uniwersytecki  znajdziemy przy ulicy Uniwersyteckiej 1 we Wrocławiu. Ta zachwycająca wczesnobarokowa świątynia jest niewątpliwie arcydziełem budownictwa, które stworzyli na Śląsku Jezuici. Powstała w latach 1689-1700  wraz z przyległym do niej Kolegium Jezuickim - dzisiejszym Uniwersytetem.
Jest to świątynia wielonawowa, orientowana, na rzucie prostokąta z dwoma rzędami kaplic, a także z emporą przeznaczoną dla chóru muzycznego. Wysokość kościoła wynosi 23, 6 m. Wypełnienie wnętrza świątyni  zaprojektował  Krzysztof Tausch. Wspaniałym dopełnieniem kompozycji wnętrza jest iluzoryczne malarstwo ścienne autorstwa sprowadzonego z Wiednia Jana Michała Rottmayera - nadwornego malarza cesarza Józefa I.
Światło wypełnia jednolicie przestrzenne wnętrze świątyni dość dyskretnie. Wynika to - między innymi - z faktu, że cała południowa i zachodnia strona na zewnątrz świątyni jest dość ciasno i wysoko zabudowana. Trzeba przyzwyczaić wzrok do prawidłowego czytania malowideł fresków i obrazów. Z tego tez powodu zdjęcia, które wykonywałem wewnątrz, bez użycia statywu, są nie najlepszej jakości...

Na prostokątnym planie zewnętrznych murów mieści się wewnątrz dwuprzęsłowe prezbiterium z kaplicami i emporami po bokach oraz nieco szersza i pięcioprzęsłowa nawa, ujęta  jak prezbiterium w kaplice i empory, za wyjątkiem zachodniego przęsła, które posiada podpartą na trzech arkadach filarowych, emporę muzyczną wraz z organami. Kaplice i empory mają sklepienia żagielkowe. Dzięki genialnemu wyczuciu piękna i szlachetnych proporcji Krzysztof Tausch stworzył wysokiej klasy artystycznej dzieło, w którym architektura, rzeźba i malarstwo połączyły się w doskonały, wręcz wzorcowy monument sztuki późnobarokowej. Marmoryzowane  kolumny i filary, jak również cokoły gzymsy i kapitele wszystkie w kolorach i odcieniach żółci, brązów i czerwieni nadają wnętrzu niepowtarzalny wyraz, a doskonałe w proporcjach i utrzymane w bieli stiukowe rzeźby figuralne dopełniają wrażenia doskonałości wnętrza.

Centralny fresk sklepienny jest pełną symboliki apoteozą Jezusa, adorowanego przez świętych oraz  Zakon Towarzystwa Jezusowego. W jego najwyższym punkcie  znajdujemy napis IHS, usadowiony w wieńcu otoczonym promieniami słonecznymi. Pośród licznej galerii świętych rozpoznamy również postacie ówczesnych cesarzy Austrii oraz autoportret  Michała Rottmayera. Za iluzoryczną balustradą biegnącą wokół fresku sklepiennego umieścił artysta tłum adoratorów przedstawiający ludzi pochodzących z kontynentów Europy, Azji, Afryki i Ameryki, czyli z miejsc do których docierali ówcześni misjonarze jezuiccy.

Powyżej święci adorujący chwałę imienia Jezus, a ponad nimi Archanioł Michał z wagą, gotową do sądu. Poniżej święci i założyciele zgromadzenia Jezuitów: Ignacy Loyola i św. Franciszek Ksawery, a ponad nimi Matka Boska z Józefem w towarzystwie apostołów
Poniżej za balustradą widoczne postaci to Amerykanie
Poniżej kulminacyjna scena wielkiego fresku : Rydwan Boga. Rzadka rzecz. Artysta pokazał tu pokaźnych rozmiarów rydwan , a może kwadrygę oraz zaprzęg złożony z orła wołu lwa i człowieka. Z rydwanu promieniuje boska światłość. Symbolika tej sceny jest głęboka i wielowarstwowa. Najogólniej te cztery stworzenia są symbolami czterech ewangelistów. Ale według Apokalipsy Św. Jana  są one strażnikami Tronu Boga, a na fresku ten obiekt wygląda zupełnie jak Tron, tyle że z kołami. Cztery wyżej opisane stworzenia są również głęboko związane z Wrocławiem albowiem znajdziemy je w herbie miasta wraz z umieszczoną w nim centralnie głową Jana Chrzciciela.
Poniżej dostrzec można łaciatego psa  wystającego z balustrady. Nad psem postaci cesarzy Austrii. Osoba w czerni to autoportret malarza Michała Rottmayera. Legenda głosi że od czasu do czasu usłyszeć można szczekanie owego psa...

Fresk nad prezbiterium przedstawia gloryfikację imienia Jahwe pisanego po hebrajsku. Tematyka łączy owe malowidło z centralnym freskiem gloryfikującym imię Jezus. Odnajdziemy tu starotestamentowe postaci Mojżesza, króla Dawida, czy Salomona. Można się też dopatrzeć kamiennego ołtarza z owieczką złożoną w ofierze przez Abla, są tu również Eliasz, Melchizedek, Abraham i Izaak.

Dwukondygnacyjny ołtarz główny jest dziełem Krzysztofa Tauscha wybitnego malarza śląskiego baroku, którego dzieła zdobią kilkanaście świątyń. Powstał w latach 1722-24. Widoczny nad obrazem monogram IHS otoczony aniołami i emanujący złote promienie to godło Towarzystwa Jezusowego, symbol jezuitów i nawiązanie do wezwania kościoła. Powyżej, umieszczony w kartuszu napis głosi : "Na imię Jezusa zgina się kolano każdej z istot niebieskich". Dwie grupy figuralne widoczne pomiędzy kolumnami są autorstwa wrocławskiego rzeźbiarza Johanna Siegwitza. Po lewej ustawiono niewiastę z kielichem i księgą - to personifikacja Wiary (Fides). U jej stóp obok kuli ziemskiej klęczy kobieta symbolizująca ziemskość. Po prawej  niewiasta z krzyżem w lewej dłoni to personifikacja Religii (Religio), a u jej stóp potępiony , upadły człowiek.
Obraz o wymiarach 8 x 3,8 m przedstawia scenę obrzezania dzieciątka Jezus zwaną też sceną ofiarowania w świątyni. Znajdujemy tu  małego Jezusa trzymanego przez kapłana, obok stoi Matka Boska i św. Józef, a nad nimi widoczna jest postać Boga Ojca z aniołami. Temat ten związany jest z całością programu ikonologicznego przedstawionego na fresku, jak też z wezwaniem kościoła – Najświętszego Imienia Jezus.

Białe rzeźby figuralne, muzykujące w swej treści,  wykonane z polerowanego stiuku, a  zgromadzone na balustradzie empory muzycznej wprowadzają tu walor ruchu i dynamiki - pięknie urozmaicając statyczne wnętrze.
 Stosunkowo skromnych rozmiarów prospekt organowy skrywa we wnętrzu duży i wysokiej klasy instrument. Z dawnych, barokowych 16 głosowych organów Ignatiusa Mentzla (1700r)  zachował się do dziś sam prospekt - doskonale harmonizujący w wystrojem empory. Ówczesny instrument posiadał 11 głosów w manuale ręcznym oraz 5 głosów w klawiaturze nożnej. Ale już w roku 1756 został w znacznym stopniu rozbudowany i przebudowany przez słynnego organmistrza Franza Josepha Eberhardta (jego dziełem są wspaniałe organy w bazylice w Bardzie Śląskim). Organy podzielono na 3 sekcje - dwie klawiatury ręczne i jedną nożną. Dalsze losy tego instrumentu są jednak mało znane i powiązane w jakiś niewyjaśniony sposób z organami kościoła św. Macieja. Zupełnie  nowe - istniejące do dziś -  organy w 1926 r zbudowała firma Sauer z Frankfurtu nad Odrą. Mają 43 głosy, trzy manuały  + pedał i piękne, szlachetne romantyczne brzmienie. Ustawiono je wykorzystując barokową szafę wraz z prospektem, nie zatracając przy tym, a wręcz przeciwnie, uzyskując wyjątkowej klasy walory brzmieniowe, co świadczy dobitnie o mistrzowskiej klasie budowniczych firmy Sauer.  Toteż ich głos słyszany jest daleko poza granicami kraju. Liczne koncerty organowe mają tu swoje stałe grono odbiorców i cieszą się dużą popularnością. Obecnie instrument poddawany jest koniecznym pracom renowacyjnym, a wrocławscy melomani niecierpliwie czekają na kolejne koncerty...

 Kolorystycznie uporządkowane wnętrze a zarazem bogactwo form barokowych środków wyrazu
 Pięknie rzeźbiona i udekorowana ambona jest dziełem Franca Józefa Mangoldta
Poniżej figura św. Franciszka Ksawerego - kaznodziei i misjonarza zakonu. W prawej dłoni unosi krucyfiks pieczętujący akt chrztu odbywający się u stóp świętego

 Wyżej oraz niżej figura założyciela Towarzystwa Jezusowego św. Ignacego Loyoli.  Święty w szacie liturgicznej unosi w dłoni promienistą aureolę z monogramem swojego zakonu

Pieta. Bardzo wierna w szczegółach i proporcjach kopia rzeźby Michała Anioła z bazyliki św Piotra w Rzymie. Do roku 2012 stała na lewo od ołtarza głównego i była mało widoczna. Teraz postawiono ją w kaplicy św. Judy Tadeusza na wprost wejścia do kościoła. Jest to gipsowy odlew, czyli wierna kopia rzymskiej piety. Wykonał ją Włoch Antonio Vanni  w XIX wieku.  Jest na tyle doskonała, że kiedy pod koniec ubiegłego wieku ktoś celowo uszkodził oryginał, odłamując nos Marii, konserwatorzy włoscy przyjechali aż tu, do Wrocławia aby otrzymać najbardziej wiarygodny odcisk oryginału. 
To prawdziwe arcydzieło. Oryginał wykonano  w marmurze. Odzwierciedla klasyczną harmonię i piękno idealne. Wzruszające są zwłaszcza subtelne rysy twarzy Marii, na której próżno by szukać oznak cierpienia. Jej delikatna twarz emanuje skupieniem i powagą. I jest tak zwyczajnie piękna ...

 Wnętrze pod emporą muzyczną podzielono pomiędzy trzy arkady. Poniekąd stanowią one autonomiczną część całości  wnętrza ale powiązaną jednocześnie poprzez powtórzenie tematyki całego cyklu fresków nawy głównej.

Na ścianach i w polach pod łękami sklepiennymi powtórzono z ołtarza głównego biblijny werset, a na sklepieniu, w trzech scenach przedstawiono : w polu środkowym Baranka Bożego na łonie Boga Ojca w adoracji aniołów , świętych i czterech ewangelistów (o symbolice stworzeń pokazanych w Rydwanie Boga), a w polach bocznych, Jezusa dokonującego wyboru dwunastu apostołów i Jezusa wypędzającego demony.
 Powyżej Baranek Boży na łonie Boga Ojca. Niezwykle pięknie przedstawiony obraz o wysokich walorach artystycznych. Podobnie jak dwa sąsiednie freski stanowi dodatkowy, atrakcyjny cykl uzupełniający dzieło w nawie głównej. 
W narożnikach rozpoznajemy wołu, lwa, orła i uskrzydloną postać, która nie może być człowiekiem - to anioł, równoprawnie  z człowiekiem symbolizuje ewangelistę Mateusza.
 Powyżej Jezus wybiera dwunastu apostołów. Poniżej Jezus przepędzający demony. Warto zauważyć, że uciekają one z ust grzeszników...
 Oglądanie z tej części wnętrze kościoła odsłania nowe, ujęte w łuki sklepienne przestrzenie
 Poniżej ciekawy fresk przedstawiający Chrystusa zmartwychwstałego pośród rzymskich żołnierzy. Wojak z lewej trzyma miecz który nie jest namalowany ale wystaje z fresku...