27 października 2024

WĄWÓZ PEŁCZNICY W BARWACH JESIENI 2024

   JESIENNY  SPACER  WĄWOZEM  PEŁCZNICY  I CYPLEM POMIĘDZY PEŁCZNICĄ  A SZCZAWNIKIEM     

27.10.2024
 Widok - jeden z najpiękniejszych - na zamek Książ ze ścieżki prowadzącej od ruin Starego Książa w kierunku kulminacji wzniesienia Skiba

Stosowna mapka z przebiegiem trasy wędrówki

  Wędrówki wąwozem Pełcznicy należą do najprzyjemniejszych w Sudetach. Wygodny dojazd, spro miejsca do zaparkowania i ładnie poprowadzona sieć ścieżek, to głowne atuty tego miejsca. Do tego sam zamek Książ, ruiny Starego Książa, ciekawe podziemia pod zamkiem, różnorodnośc terenu i roślinności decydują o atrakcyjności tego miejsca. Dodam jeszcze, że dla miłośników survivalu i dzikiej przyrody godny polecenia jest pobliski wąwóz rzeczki Szczawnik. Jest miejscami urwisty, dziki i malowniczy. I choć nie prowadzi tam żaden szlak znakowany, to dnem wąwozy można wędrować nieźle udeptaną ścieżką, ale trzeba się liczyć z dużą ilością powalonych drzew, zerwanymi mostami i gęstymi zaroślami. Ale czy nie o to czasem chodzi? O przygodę inną niż na Krupówkach?
Pomnikowy cis Bolko wciąż ma się dobrze

Koniec października, a tu takie kwiatki...

I tylko liście szumią pod stopami...


Pełcznica jest teraz rudo-brązowa ale jak zawsze - brudna


Urwiste zbocza cypla na którym sto potężny zamek Książ


Bukowy las w wąwozie to jesieną piękny widok


Wyżej i niżej Pełcznica w czasie powodzi ołożyła tu tamę z powalonych pni i konarów drzew

Na zboczach dużo powalonych zdrowych drzew. Leżą wielkie buki, jawory i wiązy. Wszystko za sprawą ostatnich obfitych opodów deszczu. Strome zbocza rozmiękły i nie utrzymały płytkich systemów korzeniowych niektórych drzew. A że jest to rezerwat przyrody i Lasy Państwowe nie prowadzą tu zrywki, powalone pnie drzew zalegają teraz licznie cały teren wąwozu. To kolejna wielka strata z powodu powodzi. Szkoda ...

Pełcznic wciąż jeszcze niespokojna, choć przelała już od powodzi większość nadmiaru wód


Powalone pnie powoli zagospodarowuje przyroda. A jesienią wielkie pniaki stają się siedliskiem opieńki



Szum rzeki, szum drzew na wietrze i szum liści pod butami - tylko jesienią takie cuda


Jedna z najładniejszych skał na szlaku

NIESTETY !  Pomost trawersujący pionowe urwisko runął i nie ma po nim śladu. Dalej przejść się nie da. Trzeba zawrócić do szlaku czerwonego, odbijającego z dna wąwozu w górę, wprost na ruiny Starego Książa

Cały czas podziwiamy uroki tej pory roku

Zamczysko Książ ze szlaku czerwonego prowadzącego z dna wąwozu do ruin Starego Książa



Skałki na wąskim grzbieciku opadającym stromo od zamku Staty Książ do dna wąwozu

Zamek Książ zawsze mnie zachwyca, gdy patrzę z tego miejsca. Kliknij aby powiększyć

Piękny bukowy las i las mieszany z przewagą buka na plateau pomiędzy wąwaze Pełcznicy, a wąwozem Szczawnika. To pełne uroku miejsce ...




Gdy tylko choć na chwilę aświeci słońce, buki strzelają wuforią kolorów ...


24 października 2024

PAPOWO BISKUPIE ruiny zamku krzyżackiego

   RUINY  KAMIENNEGO  ZAMKU  KRZYŻACKIEGO  W  PAPOWIE  BISKUPIM  KOŁO  CHEŁMŻY




Plan sytuacyjny zamku wraz z murami i fosą. Rys pochodzi z pracy: Marcin Wiewióra: Zamki krzyżackie na Ziemi CHełmińskiej w świetle najnowszych badań wybranych obiektów;

Próba rekonstrukcji zamku z tablicy informacyjnej umieszczonej przy ruinach
    
     Ruiny zamku krzyżackiego w Papowie Biskupim położone są w odległości około 35 km na północ od Torunia i około 8 km na północ od Chełmży. Malownicze ruiny wyróżniają się pośród innych budowli krzyżackich swoją staranną, wykonaną z kamieni polnych konstrukcją. Zazwyczaj na terenach pólnocnej Polski i Prus wznoszono budowle murowane wprost z wypalanej cegły, lub jedynie na podmurówce kamiejnnej. Takich budowli wykorzystujących kamień polny jako surowiec do wykonania fundamentów i podmurówki znaleźć można całkiem sporo. Jednak w Papowie Biskupim wykorzystano okoliczne kamienie polodowcowe do wzniesienia całego zamku, a jedynie w celu wykończenia oprawy okien i bram użyto cegły. Zamek otaczała ongiś głęboka fosa. Wzniesiono go na planie zbliżonym do kwadratu z prostokątnym dziedzińcem po środku i przedzamczem od strony północno-zachodniej. Zgrubienia murów w narożnikach sugerują, że budowla posiadała wieżyczki, a w górnej kondygnacji drewniany ganek. Brama wjazdowa była usytuowana w skrzydle północnym. W tej samej części mieściła się również kaplica oraz kapitularz. Po stronie wschodniej znajdował się refektarz, natomiast w części zachodniej sala sypialna rycerzy. Ze skrzydła południowego, gdzie było mieszkanie komtura ocalały tylko niewielkie fragmenty przyziemienia. W ziemi, pod skrzydłem zachodnim, zachowały się zasypane piwnice. Pewnie dlatego ocalały, że są zasypane. Mury przedzamcza wzniesiono z granitowych kamieni łączonych zaprawą wapienną. W ten sam sposób wzniesiono mury zamku wysokiego. W zachowanych do dziś obrzeżach, węgarach i koronie oraz w posadzkach kondygnacyjnych ganków obronnych wykorzystano cegły w układzie mieszanym (wysklepki, węgary okienne i wnęki przyścienne) lub wendyjskim (w licu elewacji). Do budowy sklepień i wypełnienia wysklepek użyto krótszych cegieł, tzw. „dziewiątek”. W piwnicach, na parterze i na pierwszym piętrze zachowały się w oporach resztki żagli sklepiennych lub łęków przyściennych po sklepieniach krzyżowych. W kaplicy i kapitularzu w skrzydle północnym były sklepienia krzyżowo-żebrowe. Opory sklepień wsparto na dekoracyjnych konsolach wykonanych  z wapienia - niektóre z nich zachowały się do dziś. Zdobienia konsol są typowe - jak w innych zamkach krzyżackich. Otwory okienne w zamkowej kaplicy i kapitularzu rozglifiono obustronnie i obramowano cegłami zwykłymi i klińcowymi oraz profilowanymi w krawędziach i w laskach węgarkowych. Pozostałe otwory wykończono podobnie – od strony zewnętrznej były to pionowe szczeliny typu strzelnicowego, oprawione w ciosy granitowe i przykryte kamieniem bądź ciosem.  Brukowany dziedziniec zamku górnego otaczały krużganki, zapewniające komunikację pomiędzy pomieszczeniami. Niewiele dziś wiadomo na temat zamkowych krużganków. Prawdopodobnie był dwu- lub trzy-kondygnacyjne, zaopatrzone w dach pulpitowy ze spadem w kierunku dziedzińca, nakryty dachówką ceramiczną. Piwnice dostępne były przez klatki schodowe w formie szyi, w tym jedną w północno – zachodnim narożniku dziedzińca. Nie ma pewności gdzie znajdowało się gdanisko zamku, czyli dostępna za pomocą ganku wieża lub wykusz o funkcji latryny. Mogło się mieścić przy zachodnim skrzydle, gdzie znajdował się kamienny wspornik.

Wyżej i niżej skrzydło północne zamku. Kaplica


Skrzydło północne. Kaplica zamkowa

Wyżej i niżej skrzydło północne zamku. Kapitularz. Widok okna w ścianie zachodniej. Dobrze zachowane ślady łuków sklepiennych oraz konsole śklepień

Rysunek pochodzi z pracy:  Marcin Wiewióra: Zamki krzyżackie na Ziemi CHełmińskiej w świetle najnowszych badań wybranych obiektów;

Historia:
Pierwsza wzmianka o Papowie znajduje się w tzw. Dokumencie z Lonyz (Przywilej Łowicki). Dokument dotyczy nadań w ziemi chełmińskiej dokonanych przez Konrada Mazowieckiego i biskupa Płocka, Giedka, na rzecz biskupa Christiana. Na podstawie tych informacji część historyków uważała, że istniała już w tym czasie parafia, a być może również osada grodowa. Dotychczasowe badania archeologiczne prowadzone w obrębie zamku papowskiego nie wykazały jednak żadnych śladów grodziska ani zabytków wcześniejszych niż z XIV/XV wieku. Nie można jednak wykluczyć, że gród istniał w innym miejscu niż późniejsze założenie krzyżackie. Na temat Papowa nie znajdujemy żadnej wzmianki również w źródłach opisujących wydarzenia z czasów drugiego powstania Prusów w latach 1260-1274 ani z czasów wojny zakonu krzyżackiego z Pogezanami i Jaćwingami (1275-1283). Nazwa tej miejscowości pojawia się dopiero w informacji z 10 sierpnia 1279 roku mówiącej o dokonanym w Papowie potwierdzeniu przez mistrza krajowego Konrada von Feuchtwagena w imieniu wielkiego mistrza aktu darowizny Arnolda von Waldow (Arnolda z Wałdowa) 28 łanów we wsi Morczyny dla kościoła w Chełmży. Z 1284 roku pochodzi pierwsza wzmianka o Aleksandrze – komturze papowskim, który był świadkiem układu mistrza krajowego Konrada von Thierberga Młodszego z biskupem włocławsko-pomorskim Wisławem (1283-1300) w sprawie dziesięcin z terenów znajdujących się w okolicy Gniewu. Prawdopodobnie więc już w 1279 roku istniał w Papowie ośrodek administracji zakonnej, a pięć lat później urzędował tam komtur. Później, po likwidacji miejscowego komturstwa, zamek stanowił siedzibę podrzędnego urzędnika zakonnego, tytułowanego prokuratorem. Po bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku zamek na krótko obsadziło rycerstwo ziemi chełmińskiej, jednak krzyżacy odbili Papowo już w październiku tego samego roku. W 1411 roku Papowo najechał polski rycerz Janusz Brzozogłowy, co spowodowało zniszczenia na przedzamczu i zagarnięcie trzymanych tam koni. Po wycofaniu wojsk polskich zlikwidowano mieszczące się w Papowie komturstwo, zamek zaś stał się siedzibą wójta krzyżackiego. W 1416 roku przybył do niego pracujący dla wielkich mistrzów krzyżackich mistrz Niklus Fellensteyn, lecz najpewniej nie wpłynęło to na podjęcie większych prac budowlanych. W trakcie wojny polsko – krzyżackiej z 1422 roku przez Papowo przeszły wojska polskie. Pomimo słabych obwarowań zamku, nie podjęto jednak próby jego zdobycia, ze względu na sytuację strategiczną i konieczność przemarszu na Radzyń. Do zajęcia zamku doszło dopiero na początku wojny trzynastoletniej z lat 1454-1466, kiedy to padł jako pierwsza warownia zdobyta przez Związek Pruski. Do niewoli dostał się wówczas marszałek zakonu Kilian von Exdorf, a ponadto w Papowie uwięziono komtura gdańskiego i grudziądzkiego. Król Kazimierz IV przeznaczył zamek do rozbiórki, lecz rozkazu tego ostatecznie nie wykonano i w 1458 roku zaciężne wojska krzyżackie odzyskały Papowo. Kilka miesięcy później wojska polskie pod dowództwem Piotra z Szamotuł szturmem zdobyły zamek, który splądrowano i podpalono. W 1466 roku Papowo Biskupie zostało włączone do Królestwa Polskiego i weszło w skład królewszczyzny. Jego pierwszym starostą został Gabriel Bażyński, być może urzędujący w prowizorycznie odbudowanym zamku, choć należał on wówczas do patrycjuszowskich rodzin z Torunia, Bartłomieja Trosta i Franciszka Eskena. W 1505 roku w posiadanie warowni weszli biskupi chełmińscy, którzy użytkowali ją do 1772 roku. W XVII wieku zamek opisywano jako znajdujący się w złym stanie, częściowo rozebrany w trakcie pozyskiwania materiałów budowlanych pod budowę seminarium w Chełmży. Biskupom zamek został odebrany na mocy decyzji króla pruskiego Fryderyka Wielkiego. Od końca XVIII stulecia zaczął szybko popadać w ruinę, aż w XIX wieku rozbiórki w celu pozyskania kamienia i cegły dokonali okoliczni mieszkańcy.
Skrzydło północne. Kapitularz. Wyżej i niżej częściowo dobrze zachowane konsole służek sklepiennych. Jak widać same konsole wyrzeźbiono w kamieniu wapiennych, a żebra sklepień wykonano z cegły profilowanej



Wyżej i niżej ściana skrzydła wschodniego od strony dziedzińca. Na górnej kondygnacji dobrze widoczne łuki sklepienne nad poszczególnymi celami


 Ściany zewnętrzne skrzydła wschodniego i północnego zamku


Korzystałem z:
- Zabytki architektury województwa kujawsko-pomorskiego. Papowo Biskupie: Ruiny zamku krzyżackiego;
- Architektura średniowiecza i starożytności - Papowo Biskupie zamek Krzyżacki;
- Marcin Wiewióra: Studia nad średniowiecznym warsztatem budowlanym zamku krzyżackiego w Papowie Biskupim;
- Marcin Wiewióra: Zamki krzyżackie na Ziemi CHełmińskiej w świetle najnowszych badań wybranych obiektów;