7 kwietnia 2021

OPUSZCZONE, ZAPOMNIANE, NIEISTNIEJĄCE


    Stare fabryki, budynki produkcyjne, hale fabryczne, magazyny, zajezdnie tramwajowe ale i wiejskie zagrody, stodoły i chałupy znikają bezpowrotnie z naszego krajobrazu. Zwłaszcza te z przełomów wieków XIX i XX. Jest to proces nieodwracalny. Polska jest światowym przodownikiem w niszczeniu zabytkowej infrastruktury przemysłowej. O ile zrujnowane pałacyki i stylizowane zameczki doczekały się już poważnej rzeszy obrońców, o tyle wyżej wymienione obiekty wciąż jeszcze czekają na swoich wybawców i  niszczeją przy tym na potęgę. Działania destrukcyjne na tym polu wspierane są często przez tzw. "konserwatorów zabytków tudzież przyrody", którzy przyzwalają na wszelkiego rodzaju rozbiórki i wycinki, w imię "postępu i rozbudowy". Toteż warto popierać każdą formę unaocznienia i uświadomienia społeczeństwu, jak wiele tracimy z powodu niekompetencji jednych, a niczym niepohamowanej chciwości drugich - decydentów, deweloperów i tzw. biznesmenów, łasych na każdy metr kwadratowy terenu, kosztem dosłownie wszystkiego, co na nim stoi lub rośnie - bez względu na wartości jakie to "stare" ze sobą niesie lub reprezentuje.

12.10.2022
MISZKOWICE K. LUBAWKI - RUINY EWANGELICKIEGO KOŚCIOŁA















04.03.2021
WROCŁAW - KLECZKÓW: MIEJSKI PORT RZECZNY NA ODRZE.








Nie opisałem tego wspaniałego portu, ponieważ zrobili to już inni na swoich stronach, do których linki zamieściłem poniżej. Moje są jedynie wyżej zamieszczone zdjęcia - zrobione w 2002 roku z wieży przesypowej węgla, na terenie Elektrociepłowni Wrocław. 

http://tropemzapomnianychmiejsc.blogspot.com/2013/07/port-miejski-we-wrocawiu.html  ;

http://www.drogajestcelem.com/2019/04/port-miejski-czyli-przemysowa-twarz.html  ;

http://www.fomt.pl/muzeum/wroclaw/pmiejski/pmiejski.htm   


2010  STARA  KOTŁOWNIA  W  EC - ZAWIDAWIE

EC-Zawidawie należy do Zespołu Elektrociepłowni Wrocławskich. Mieści się w dzielnicy Psie Pole. Na terenie zakładu Zawidawie zachowała się fragmentarycznie stara, przedwojenna ciepłownia, w której pracowało kilka kotów parowych, rusztowych postawionych przez słynną firmę CHAUDIERE STIRLING  z Lille.

Jedyny ocalały kocioł

Zbrojony strop kotłowni

Fragment konstrukcji szkieletowej kotła 

Pokrętło warstwownicy węgla na ruszcie 



Nastawnia - stanowisko palacza kotłowego




Wziernik rewizyjny kotła z logo firmy Stirling

LIPIEC  2019. STARA  MLECZARNIA  W  RADOMIERZU 

Niewiele już po niej zostało. Dach się wali.









05.07.22   CHWARSZCZANY  -  znane powszechniej jako kaplica templariuszy 

Chwarszczny to mała wioska na północ od Kostrzyna nad Odrą. W XII wieku Zakon Templariuszy objął w posiadanie okoliczne ziemie i postawił tu słynna dziś kaplicę. Latem ściągają tu licznie poszukiwacze przygód i tropiciele tajemnic. Ale swoją uwagę skupiają wyłącznie na komandorii templariuszy. Nieopodal kaplicy stoją stare stajnie dawnego majatku w Chwarszczanach. Od lat opuszczone, a sięgające metryką początku XIX wieku, niszczeją i popadają w ruinę. Szkoda, bo to też są zabytki i świadkowie dawnej przeszłości ...
Stare stodoły i stajnie stoją dziś opustoszałe opodal kaplicy
Wzniesione z cegły na podmurówce z kamienia - zupełnie tak samo jak szacowne romańskie i gotyckie świątynie w całej okolicy 

Piękny przykład architektury użytkowej z ładnym, starannym wykończeniem detali

Wielka szkoda, że spłonął dach i sklepienia stoją dziś otwarte. Pod nimi pięknie zachowane pomieszczenia dawnej stajni. Ale poniżej zamieściłem widok wnętrza stodoły i magazynu zbożowego



A oto i wspomniane wyżej stajnie dworskie z XIX w

Szkoda, że wszystko to za parę lat zawali się i przestanie istnieć


 W oddali jeszcze jeden budynek gospodarczy dawnego majątku w Chwarszczanach. Ten zdaje się mieć swojego właściciela i jest bardziej zadbany


3 stycznia 2021

STAWY MILICKIE_JESIEŃ 2020

 STAWY  MILICKIE  - KOMPLEKS  ŻMIGRODZKI  JESIENIĄ  2020 r.


Staw Jeleni II i tafla wody gładka jak lustro

    Stawy Milickie najładniejsze są oczywiście jesienią. To prawie slogan. Wiadomo przecież, że największe wrażenie robią kolorowe drzewa i krzewy, w skojarzeniu z błękitem nieba  i szmaragdowym odcieniem toni.  Innego zdania mogą być jedynie "ptasiarze" uganiający się wiosną za co ciekawszymi przedstawicielami skrzydlatych. Osobiście nie mam ani sprzętu, ani cierpliwości do fotografowania płochego ptactwa. To trudna dziedzina fotografii. Mnie zadowala sama przyroda i jej zmienne ubarwienie, zależne od pór roku. Do tego typu pejzaży tutejsze okolice nadają się wyjątkowo. A to dzięki dużej ilości stawów i oczek wodnych, porozdzielanych malowniczymi groblami, a otoczonych niewielkimi wzniesieniami, często o wydmowym charakterze. Ale warto też wiedzieć, że pod nazwą tego miejsca kryją się nie tylko stawy hodowlane. Okolica obfituje w różnego rodzaju i wieku kompleksy leśne, bagna i błota. Jest więc w czym wybierać. Własnie w tym roku powędrowaliśmy nie tylko po groblach ale zajrzeliśmy też do kilku trzęsawisk i lasów grądowych. Tu właśnie znaleźliśmy największe nagromadzenie jesiennych kolorów, odcieni barw i świateł.
W tym dziwnym roku panującej zarazy, nawet wycieczki przyrodnicze są inne. Ludzie w maskach, zwierzęta bez masek - dziwny to widok. Niepokój o jutro i dalszą przyszłość. To wszystko sprawia, że i wędrówka w pięknych okolicznościach przyrody nie daje już tyle radości, co dawniej...













Pomiędzy Rudą Żmigrodzką, a Niezgodą ciągną się bagna porośnięte lasem o zróżnicowanym drzewostanie. Spotkamy tu dębiny, buczyny, brzeziny i las mieszany. Każdy jest inny i każdy ciekawy. Wędrówka choćby tylko wzdłuż szosy dostarcza bardzo pouczających i malowniczych widoków.