BARBIZON_SPACERY PO BARBIZON ŚLADAMI BARBIZOŃCZYKÓW

ULICZNE  MOZAIKI  W  BARBIZON 

Barbizon.
Malutkie, senne miasteczko, położone około 60 km na południe od Paryża. Czyściutkie ulice, wymuskane witryny sklepów i galerii, elegancja...
Nie ma tu wielkich katedr ani pałaców. W pobliżu stoi słynny zamek Fontainebleau. Turyści jednak zaglądają chętnie do Barbizon, a to za sprawą impresjonistów, którzy ongiś upodobali sobie to miejsce i właśnie tu powołali do życia styl, zwany impresjonizmem. Tworzyli tu najsłynniejsi przedstawiciele kierunku jak : Theodore Rousseau, Jean-Francois Millet, Felix Ziem, Charles Jacque, Constant Troyon i Józef Szermentowski.
Obecnie dzieła artystów zdobią prywatne kolekcje i galerie muzeów na całym świecie  ale miasteczko skrywa pewną przemiłą niespodziankę. Na głównej ulicy Barbizon, na ścianach budynków umieszczono kilkanaście reprodukcji najsłynniejszych dzieł tu powstałych. Obrazy wykonane są w technice mozaiki, co bardzo ładnie harmonizuje z impresjonistyczną fakturą płócien.
Z wielką przyjemnością oglądałem te uliczne obrazy :

 Sortie de foret de Fontainebleau - Theodore Rousseau 1812-1867

 La Femme au puits - Jean-Francois Millet 1814-1875

L' Angelus -Jean-Francois Millet 1814-1875

Lisiere de foret - Felix Ziem

Les Glaneuses - Jean-Francois Millet 1814-1875

Moutons au paturage - Charles Jacque 1813-1894 

Deptak na głównej ulicy. Miasteczko ma swój klimat. Nie taki jak słynne kurorty, czy stolica...  tu znajdziemy ciszę okolicznych lasów, spokojne senne uliczki, kolorowe witryny galerii, butików i sklepów oraz przytulne knajpki - przydatne zwłaszcza w niepogodę ...


galerie sztuki współczesnej




i kolejne urocze mozaiki :
 Lisiere de foret - Narcisse Dias de la Pena 1807-1876

 La Fillette a la chevre -Narcisse Dias de la Pena 1807-1876

 Le Coup de vent - Jean-Baptiste Corot 1796-1875


 Moisson - Charles-Francois Daubigny 1917-1878


 La Gardeuse d'oies - Constant Troyon 1810-1865


 Le Laboureur - Jules Veyrassat 1828-1893


 La Mare aux chenes - Jules Dupre 1811-1889


Interieur de foret en hiver - Karl Bodmer 1809-1893 


 spacer po Barbizon najprzyjemniej zakończyć w jednej z wielu przytulnych knajpek ...



     Jest też i kilka polskich wątków w Barbizon, z których jeden przedstawiam poniżej, a związany malarstwem wspomnianego na początki Józefa Szermentowskiego. Na życie oraz twórczość Józefa Szermentowskiego w znacznym stopniu wpłynęło przyznanie pięcioletniego stypendium rządowego, które umożliwiło mu dalszy rozwój artystyczny we Francji. Tam właśnie poznał barbizończyków zwanych również „szkołą z Barbizon”. Ugrupowanie, którego przywódcą był Théodor Rousseau, zrzeszało francuskich malarzy, sprzeciwiających się akademickim normom obrazowania świata. Barbizończycy postanowili porzucić miejskie życie i zwrócić się w stronę natury – głównym tematem ich dzieł była więc wieś wraz z jej bogactwem krajobrazu oraz różnorodnością zajęć wykonywanych przez prostych ludzi. Obrazy członków tegoż ugrupowania charakteryzowały się użyciem ziemistej tonacji kolorystycznej oraz eksperymentowaniem z refleksami świetlnymi, dzięki którym malarstwo przedstawicieli szkoły z Barbizon zbliżyło się do efektów twórczości impresjonistów. Oprócz realistycznych, a niekiedy naturalistycznych wręcz pejzaży malowali oni także scenki rodzajowe, których głównymi bohaterami byli mieszkańcy wsi. 
Barbizończyków nie interesowało ukazywanie orientalnych krajobrazów widzianych podczas podróży. Skupiali się oni wyłącznie na pejzażu lokalnym. Podobnie czynił Józef Szermentowski, który przez większą część życia przedstawiał uroki polskiego krajobrazu. Wprawdzie na emigracji zaczął uwieczniać pędzlem także leśne pejzaże francuskie („Jezioro w lesie”, „Sosny”, Studium drzew”), jednak nie zaprzestał malowania rodzimych krajobrazów, które znał z dzieciństwa, podróży do Polski lub przesyłanych przez przyjaciół zdjęć.

Treść zaczerpnąłem ze strony: http://www.polskiemuzy.pl/idee-barbizonczykow-w-tworczosci-jozefa-szermentowskiego-