15 października 2022

SPĘKANE SKAŁY KOŁO JARKOWIC_CIEKAWE MIEJSCE W SUDETACH

SPĘKANE   SKAŁY  -  WZGÓRZA  BRAMY  LUBAWSKIEJ 

Bukowy las jesienią - jedna z atrakcji Spękanych Skał

Stosowna mapka pochodzi ze strony: https://en.mapy.cz/turisticka?l=0&x=15.9313050&y=50.7252536&z=14

Mapa geologiczna jest już nieco bardziej skomplikowana

      To miejsce znane było już dawno przed wojną. Świadczą o tym stare barierki zabezpieczające punkty widokowe na szczytach skałek. Niemcy nazywali to miejsce grupą skalną Fehrlestein i szanowali je jako pomnik przyrody.  Jest to wychodnia skał zlepieńcowych z okresu dolnego karbonu. Położone są na południowych stokach wzgórza Stróża (710 m n.p.m.). Tuż poniżej tej wychodni stoją już zabudowania wsi Miszkowice i Jarkowice. Skałki porośnięte są dość gęstym lasem bukowym, co z jednej strony skutecznie zasłania je z okolicznych dróg, a z drugiej stanowi malowniczy element dekoracyjny tego miejsca. Zwłaszcza jesienią, kiedy buki w towarzystwie klonów wybarwiają się w całej gamie czerwieni, żółci i brązów. Właśnie o takiej porze udało mi się trafić tu z aparatem. 

Nowsze zabudowania wsi Miszkowice z drogi do skał
Własnie jesienny krajobraz jest tu najbardziej malowniczy. Ale zimą, kiedy nie ma liści na drzewach, skałki są dużo lepiej widoczne

Pierwsze skałki są jeszcze nieduże, ale można tu prześledzić ich złożoną budowę geologiczną

Widać w cieście skalnym duże porwaki granitowe i gnejsowe - dużo starsze od lepiszcza w zlepieńcu

Buczyny nadają kolorytu temu miejscu

Buki otaczają skałki ze wszystkich stron, ale przy samych ściankach usunięto i drzewa i krzewy - dla bezpieczeństwa wspinaczy


Kolejna grupa skałek

Zazwyczaj jest tu mało ludzi. Miejsce jest niezbyt popularne wśród turystów. Zupełnie inaczej traktują te skałki nasi wspinacze skałkowi. Wytyczono tu kilkadziesiąt dróg wspinaczkowych o różnej skali trudności, umocowano stałe punkty asekuracyjne i zjazdowe, drogi oznakowano i opisano. Do tego dodam jeszcze, że uporządkowano cały teren, oczyszczono z chwastów i zadbano o czystość, umieszczając kosze na śmieci. Pierwsze wspinaczki na tym terenie należą do Czechów. To wspinacze skałkowi z pobliskiego Trutnova wytyczyli ścieżki i oznaczyli trudności. Nasi przyszli na gotowe... Teraz jest tu ładnie - i niech tak pozostanie. Na szczytach dwóch skałek pozostały jeszcze sprzed wojny barierki zabezpieczające punkty widokowe. Są dość mocno zużyte, więc nie należy się o nie opierać. A widoki są tu przepiękne - jak przed wojną. I nic nie szkodzi, że z pobliskiej Zadziernej widać dalej, czy szerzej. Tu też widać  daleko, a panorama Lasockiego Grzbietu w Karkonoszach jest jedyna w swoim rodzaju. 

Wielki okap to równie wielkie wyzwanie dla wspinaczy...
Spękane Skały wcale nie są takie spękane
Można tędy wygodnie wyjść na grzbiet skałek
Szczelina kontaktowa w zlepieńcach i doskonale widoczne porwaki w cieście skalnym


Ścianki skalne trochę już zarastają młodymi samosiejkami
Jedna z najwyższych ścianek

A tu porwaki zostały ułożone w okrąg - ciekawe zjawisko geologiczne

Jedna ze skałek z platformą widokową

Spękane Skały ciągną się po mniej więcej poziomym upadzie na odcinku około 190 m. Zlepieńce dolnokarbońskie są tu na ogół zwarte, niezwietrzałe, co stanowi o atrakcji wspinaczkowej tego miejsca. Warto nadmienić, że pokrywa zlepieńcowa w rejonie Bramy Lubawskiej jest dość rozległa - jej wychodnie znajdziemy nie tylko tu, ale na pobliskiej Zadziernej, górującej nad zalewem Bukówka, w grupach skał wychodzących ze Szczepanowskiego Grzbietu, nad warstwą pokładów węgla w Zaclerzu i w okrywie rejonu umocnionego Stachelberg w Czechach.


Bukowy las nad skałkami 
Wzniesienie w tle to właśnie Stróża - na jej stokach ulokowały się Spękane Skały

Sam grzbiecik ma charakter prawie płaskiego plateau z urwiskiem ku południowej stronie

Drugi punkt widokowy. Na pierwszym planie Jarkowice. W tle długi Lasocki Grzbiet w Karkonoszach

Wieś Jarkowice u ujścia Doliny Srebrnego Potoku, ograniczonej stokami Kolebki i Kluka. W tle Grzbiet Lasocki

Panoramę od strony zachodniej ograniczają nieco wysokie drzewa

Łąki i pola Jarkowic, a w tle wschodnie fragmenty Lasockiego Grzbietu


Na horyzoncie Góry Krucze, pośrodku Kralovecki Szpicak

Na grzbiecie skałek

8 października 2022

PEŁCZYN_KOŚCIÓŁ ŚW. TERESY OD DZIECIĄTKA JEZUS

DREWNIANO - SZACHULCOWY  KOŚCIÓŁ  ŚW.  TERESY  WE  WSI  PEŁCZYN  W POWIECIE  WOŁÓW  NA  DOLNYM  ŚLĄSKU                                                 

Malowany strop jest największą ozdobą kościoła. Freski to prawdziwa biblia pauperum (biblia dla ubogich, niepiśmiennych)

      Miejscowość Pełczyn położona jest przy drodze krajowej nr 339, wiodącej z Wołowa do Żmigrodu, około 7 km na północ od Wołowa. Największym skarbem mieszkańców jest piękny, zabytkowy kościół, o konstrukcji szachulcowej (sama bryła kościoła) i drewnianej (wieża kościelna). Wystarczy uważniej przyjrzeć się tej budowli, żeby zauważyć jak złożoną ma formę. Nie jest to zwarta bryła architektoniczna, ale stosunkowo złożony obiekt, składający się z kilku połączonych ze sobą elementów. To dość rzadki przykład asymetrycznej budowli kościelnej. Ta asymetria staje się jeszcze bardziej widoczna wewnątrz świątyni.


Od strony zachodniej  widać doskonale jak złożony układ tworzy ta świątynia
Szachulcowe budynki, częściowo otynkowane, a w kilku miejscach  pozostawiono odsłonięte ściany szachulcowe
Wieża drewniana z barokową kopułą o ładnych proporcjach
Pięć różnych dachów plus wieża tworzą jedną, w sumie niewielką świątynię. Bardzo oryginalna konstrukcja

Barokową kopułę wieńczy krzyż z umieszczoną nieco niżej chorągiewką datowaną na 1723
Jedyny zewnętrzny kartusz herbowy umieszczony na prawo od wejścia do kościoła. Niestety nie zachowała się żadna informacja do kogo należał i z jakiego powodu umieszczono go własnie tu. Jest dobrze zachowany i piękny

Wnętrze kościoła niemal w całości drewniane, zachowało pierwotny późnobarokowy styl i zarazem charakter świątyni ewangelickiej. Skąpe źródła podają, budowla powstała pod koniec XVII wieku, a wnętrze wyposażono wiek później. Na ołtarzu głównym widnieje data 1709, a ponieważ w tym samym stylu wykonana jest ambona, należy przypuszczać, że z tego okresu pochodzi większość wyposażenia wnętrza. Jednak empory wykonane w całości w drewnie oraz kolebkowy strop  pokryty deskami pochodzą najprawdopodobniej z okresu budowy czyli z XVII stulecia. Z tego samego okresu zachowały się epitafia fundatorów kościoła, umieszczone na ścianie po lewej stronie ołtarza. Szczególnie fascynujące są polichromie pokrywające całą kolebkową powierzchnię stropu nad pojedynczą nawą. Polichromowane są również balustrady i stropy empor. Uwagę zwracają malowane na desce sceny biblijne. Są one ujęte w prostokątne pola, z których każde przedstawia jedną ze scen ze Starego bądź Nowego Testamentu. To tzw. biblia dla ubogich, a właściwie dla niepiśmiennych mieszkańców parafii. Bardzo oryginalne jest użycie barw na freskach. Są one utrzymane w tonacji czerni, brązów i błękitu. Wyraźne, lekko przerysowane wizerunki postaci tworzą sceny przypominające współczesne komiksy, w dobrym tego słowa znaczeniu. Jeśli rzeczywiście pochodzą z XVII wieku, to są niezwykle futurystyczne ...

Ołtarz główny z 1709 roku to stosunkowo skromna konstrukcja. Ujęty w dwie kolumny obraz przedstawia Ostatnią Wieczerzę. W predelli częsty motyw chrześcijański - pelikan karmiący swoją krwią pisklęta

Ten obraz, to oryginalne przedstawienie, narzucone artyście przez samą konstrukcję ołtarza. Zazwyczaj Ostatnią Wieczerzę maluje się w rozwinięciu poziomym, wówczas malarzowi łatwo jest pokazać całość i pomieścić wszystkie postaci. Tu mamy do czynienia z obrazem rozwiniętym w pionie. To rzadkość
Wyżej w ołtarzu i niżej nad baldachimem ambony rzeźba pelikana karmiącego swoje pisklęta. Przedstawienie pelikana karmiącego swoje młode,  to częsty motyw sztuki sakralnej, nie jest czymś niezwykłym. Wręcz przeciwnie, to jedno z najstarszych wyobrażeń ikonografii chrześcijańskiej i zarazem jeden z ulubionych motywów zwierzęcych w sztuce chrześcijańskiej. Inne tego typu motywy to jagnię, mityczny feniks (powstający z popiołów, symbol Zmartwychwstania Chrystusa) oraz jednorożec (według legendy, może go pochwycić jedynie dziewica, stąd jest alegorią Wcielenia).
Ambona to dobrej klasy barokowe dzieło utrzymane w ładnej tonacji kolorystycznej. Zarówno na balustradzie jak i w koszu ambony malowane sceny z Nowego Testamentu




Wnętrze kościoła wzbogacają jeszcze piękne epitafia na ścianach, zabytkowa chrzcielnica w tym samym stylu co ołtarz i ambona oraz dwie przepiękne gotyckie  figury madonn z XV wieku. Niestety trudne warunki oświetleniowe i brak statywu uniemożliwiły  mi wykonanie zdjęć Pięknych Madonn. Nad emporą muzyczną zachowała się szafa organowa po nieistniejącym już instrumencie. Szkoda, bo choć był niewielki ale należał do jednolitego, cennego wyposażenia świątyni. Być może kiedyś zostanie zrekonstruowany.

Piękna Madonna - gotycka rzeźba nieznanego autora z XV w 
Piękne i cenne epitafium rodzinne. Oryginalne jest przedstawienie członków rodu i samych dekoracji w kolorach

Drewniana chrzcielnica zamknięta pokrywą z baldachimem pod którym rozpoznajemy Jana Chrzciciela udzielającego chrztu Jezusowi
Empory i balustrady również zdobią sceny malowane 
Cenne epitafia fundatorów świątyni pełczyńskiej
Na ścianie kilka herbów rodowych. Tu hr. Adam Sigmund von Unruh 

Malowidła na stropie świątyni: 
Są to sceny zaczerpnięte ze Starego i z Nowego Testamentu. Ich lektura zastępowała kiedyś Biblię. Działała na wyobraźnię tych, którym obca była sztuka pisania i czytania. To w ubiegłych stuleciach szeroko rozpowszechniony obyczaj edukacji religijnej, przeznaczonej dla osób niepiśmiennych.




















Nie udałoby mi się obejrzeć i sfotografować kościoła bez uprzejmości Pań, które 5 dnia października 2022 roku wykonywały prace porządkowe w świątyni i zgodziły się pokazać nam wnętrze. Dziękujemy!